wtorek, 5 lutego 2013
Garść przemyśleń natury podróżniczej
poniedziałek, 4 lutego 2013
Spacerem przez Patershol
niedziela, 6 stycznia 2013
Kraj czekoladą płynący
czwartek, 29 listopada 2012
Gent od strony kuchni
![]() |
(www.visitgent.be) |
niedziela, 30 września 2012
"Belgijska Łódź", czyli w Prowincji Liege
sobota, 29 września 2012
Na holenderskim szczycie i w trzech krajach równocześnie
piątek, 10 sierpnia 2012
wtorek, 24 lipca 2012
Cudze chwalicie, o swoim zbyt mało piszecie
W dzisiejszym poście, pomimo faktu, że materiału o Belgii jest jeszcze trochę, postanowiłam zabrać Was na wycieczkę w moje rodzinne strony - do Sanoka. Wycieczka to nie byle jaka, ponieważ skupia się na tylko jednym (nazwijmy go turystycznym, gdyż często jest jedynym celem podróży w te strony) aspekcie mojego miasta, a mianowicie rodzinie Beksińskich.
sobota, 21 lipca 2012
Sax and the city, czyli w rodzinnym miasteczku Adolfa Saxa
Co ciekawe, jadąc pociągiem, kiedy minie się Brukselę i jedzie się coraz bardziej na południe, to nie tyle odczuwa się różnicę kulturowo-językową (Walonii i Flandrii), ale także geograficzną. Patrzę przez okna pociągu: na prawo szeroka rzeka, na lewo - wysokie skały i lasy. Zupełnie inny świat. Nie to co "płaska" Flandria, w której dominuje podziwianie architektury. Co wcale nie znaczy, że jest piękniej. Zależy co kto lubi (ja chyba jednak wolę Flandrię).
niedziela, 17 czerwca 2012
Śladami Rubensa
I pewnie z podobnego względu odwiedziłam ostatnio Dom Rubensa - skoro już pojechałam do Antwerpii, to nie wypada pominąć tak ważnego muzeum. I wiecie co? Naprawdę nie wypada!
Subskrybuj:
Posty (Atom)